
Słowa:
Muzyka:
Świt samotność i klin
poranny splin
Nie pamięcią odpłacą mi
z odpuszczonych i wypitych win
A ja, mój szary strach
gdy zachowam ten stan
nie wyjdę na jaw
bo dziś mam czas
Na leniwe Bala Bala
pozwalam tu sobie sam
Zaryglowane drzwi nie pozwolą mi
donikąd iść
i tak spokojnie trwam
spod przymkniętych powiek
patrzę sobie czy znam
To co jest tu i tam
Kiedy prawdy jest więcej
spokojnie bije mi serce
A śpiewam żyje i jestem i tak